Tłumaczenia tej strony
Od: Ojciec Martin Sylvester
Nie mogłem odczytać Twojego załącznika. Mam nadzieję, że poniższe wyjaśnienia okażą się pożyteczne.
Wysłałeś mi e-maila z załącznikiem w formacie Microsoft Word, który nie jest standardowym formatem internetowym, tylko prawnie zastrzeżonym formatem Microsoftu. Firma z Redmond chroni go tak, że ludzie nie mogą być pewni poprawnego odczytania dokumentów w nim zapisanych, jeżeli nie kupili ich drogiego oprogramowania. Jeśli wysłałbyś mi twój tekst jako zwykły e-mail (zamiast dołączania go jako załącznik do e-maila) albo w formatach: plain text, rich text, HTML lub PDF, byłbym w stanie go odczytać.
Rozpowszechnianie dokumentów w formacie Word nie jest dobre ani dla Ciebie, ani dla innych. Nie możesz być pewien, jak wygląda Twój tekst, jeśli ktoś używa innej wersji Worda; niektórzy ludzie mogą nie być w stanie w ogóle go odczytać.
Otrzymywanie załączników Worda jest dla Ciebie szkodliwe, ponieważ mogą zawierać wirusy, zobacz: http://www.viruslist.com/en/virusesdescribed?chapter=153313603.
Wysyłanie załączników w tym formacie jest dla Ciebie szkodliwe, gdyż takie dokumenty zwykle zawierają ukryte informacje o autorze, umożliwiające wtajemniczonym podpatrywanie działań autora (być może Twoich). Tekst, który, jak sądzisz, usunąłeś, może, ku Twojemu zakłopotaniu, nadal znajdować się w dokumencie. Twoje załączniki mogą też zawierać fragmenty dokumentów, nad którymi pracowałeś wcześniej: mogą być one dla Ciebie niewidoczne, ale być może widzi je odbiorca Twojego załącznika. Dokładniejsze informacje znajdziesz na stronie: http://news.bbc.co.uk/2/hi/technology/3154479.stm.
Jeśli ktoś korzysta z wolnego połączenia internetowego lub odczytuje e-maile przy pomocy telefonu komórkowego albo ręcznego PC, Twoja wiadomość może nie być dla niego dostępna w ogóle, jeżeli wysłałeś ją w załączniku typu Word; jeśli jest, ściąganie jej może potrwać dużo, dużo dłużej, niż ściąganie zwykłego e-maila, a to może być bardzo drogie w przypadku połączenia bezprzewodowego.
Wysyłanie ludziom dokumentów Worda jest też nieuprzejmością z Twojej strony, ponieważ zakłada, że jeżeli nie mają programów, których Ty używasz, to nie jesteś zainteresowany tym, czy są, czy nie są w stanie odczytać tego, co napisałeś. Wyobraź sobie wysyłanie dokumentu po łacinie do kogoś, jeśli nie wiesz, czy on w ogóle zna łacinę! Jeżeli wysyłasz komuś załącznik w formacie Word, to jedynym wyjściem, jakie mu pozostawiasz, żeby był pewny poprawnego odczytania go, jest pójście do sklepu i kupienie oprogramowania Microsoftu. Nie wszyscy mogą sobie na to pozwolić, a miliony ludzi i organizacji używa innych procesorów tekstu tylko dlatego, że bardziej im odpowiadają lub są tańsze albo w ogóle nic nie kosztują.
Nawet niektórzy ludzie posiadający Worda nie lubią otrzymywać załączników w tym formacie, ponieważ nie chcą zawirusować swojego komputera.
Mam nadzieję, że jasne jest to, iż nie chcę Cię w żaden sposób rugać czy ganić, tylko podzielić się z Tobą informacjami, nad którymi być może nie miałeś okazji się zastanowić, a które mogą być dla Ciebie użyteczne.
Jeżeli chciałbyś przemyśleć niewysyłanie załączników w formacie Word, zgromadziłem tutaj kilka informacji o tym, jak można wysyłać e-maile i załączniki tak, aby każdy mógł je odczytać.
Jeśli najważniejsze w Twoich e-mailach są słowa, to zawsze, ale to zawsze najlepiej wysyłać je jako czysty tekst e-mail. Nie pozwoli Ci to na używanie pochyleń czy podkreśleń, ale na pewno będzie odczytywalne przez każdy program pocztowy na każdym urządzeniu, wszędzie, na całym świecie. Żeby to zrobić, wpisz swoją wiadomość do pustego pola e-mailowego w Twoim programie pocztowym i sprawdź, czy będzie wysyłane jako zwykły tekst e-mail (nie HTML ani RTF) – funkcja 'Pomoc' Twojego programu pocztowego powinna wyjaśnić, jak możesz ustawić wysyłanie zwykłych wiadomości e-mail. Jest kilka powszechnie zaakceptowanych sposobów podkreślania słów i wyróżniania tytułów. Podkreślaj słowa tak: to *bardzo* proste. Źródła cytuj w następujący sposób: Joseph Heller, _Catch 22_.
Innym sposobem, który może zadziałać, jest pisanie wiadomości w Wordzie, a potem kopiowanie ich. Otwórz swój program pocztowy i do pola wiadomości e-mail po prostu wklej zawartość schowka. To całkowicie niezawodna metoda, mimo tego, że różne wersje Worda działają trochę inaczej, a dodatkowo może pokazać Ci sporą ilość niewidocznych znaków formatujących (niewidocznych, kiedy używasz Worda: długa plątanina nic nieznaczących znaków dla kogoś, kto próbuje odczytać załącznik Worda w innym programie).
Jeśli masz bardzo długi dokument, który chciałbyś wysłać jako załącznik albo dokument, którego ludzie mogą nie być w stanie zrozumieć tylko po znaczeniu pojedynczych słów (prawdopodobnie zawiera skomplikowane wzory albo tabele lub *musisz* używać pogrubień i pochyleń), to zostało kilka możliwości, by uniknąć ukazywania lekceważenia dla ludzi nie posiadających Microsoft Word.
Konwersja takiego pliku do formatu HTML za pomocą Worda jest prosta. Należy otworzyć dokument, kliknąć "Plik", "Zapisz jako" i w dolnej części otwartego okna z rozwijanej listy "Zapisz jako typ" wybrać "Dokument HTML" lub "Strona Sieci WWW". Następnie wybrać "Zapisz". Możesz wówczas dołączyć nowoutworzony dokument HTML zamiast dokumentu Worda. Warto pamiętać, że zmiany w różnych wersjach Worda są niespójne – jeśli widzisz nieco inne nazwy w menu, proszę wypróbuj je.
Konwersję do czystego tekstu wykonuje się prawie tak samo – zamiast "Dokument HTML", z listy "Zapisz jako typ" wystarczy wybrać "Plik tekstowy (*.txt)" lub "Plik tekstowy ze znakami podziału wiersza (*.txt)".
Być może w Twoim komputerze jest też program do konwersji na format PDF, który przygotowany został do tego, by być pewnym, że osoba, która ogląda Twój dokument widziała go takim, jakim go stworzyłeś. Wystarczy wówczas wybrać menu "Plik", "Drukuj", przewinąć listę dostępnych drukarek i wybrać konwerter PDF, po czym kliknąć przycisk "Drukuj", a następnie wpisać nazwę pliku PDF, w którym zostanie umieszczony wynik i dołączyć go jako załącznik do e-maila. Istnieje kilka tanich albo w ogóle bezpłatnych programów do tworzenia plików PDF: użyj wyszukiwarek na stronach http://www.download.com/ albo http://www.tucows.com/, żeby je znaleźć.
Mam nadzieję, że nie uraziłem Cię dając Ci te rady. Dowiedzenie się, że sposób, w którym się komunikowaliśmy, oznaczał brak szacunku dla ludzi otrzymujących nasze wiadomości rzeczywiście może być trochę szokujące. Pomyślałem sobie, – mam nadzieję, że się nie pomyliłem – że wolałbyś o tym wiedzieć.
Jeżeli chciałbyś szerzej poznać ten wątek, ta strona: http://www.gnu.org/philosophy/no-word-attachments.pl.html może być dobrym miejscem.
Powrót do strony głównej Projektu GNU.
Pytania dotyczące GNU i FSF prosimy kierować na adres
gnu@gnu.org.
Istnieją także
inne sposoby skontaktowania się
z FSF.
Uwagi dotyczące naszych stron internetowych prosimy wysyłać na adres
webmasters@www.gnu.org,
natomiast inne pytania na adres
gnu@gnu.org.
Tłumaczenie:
Grupa tłumaczy witryny Projektu GNU
(web-translators-pl@gnu.org).
Aktualizowane: $Date: 2007/04/04 11:28:01 $ $Author: wkotwica $